The Ting Tings - magiczny duet

23:58

Zdradzę Wam mały sekret, pattt - that's not my name!


Dzisiaj w polecanych przyglądamy się The Ting Tings.
Katie White oraz  Jules De Martino, bo o nich tutaj mowa, zabłysnęli na scenie muzycznej singlem  "That's Not My Name" (2007), który to rozwalił europejskie notowania list przebojów. Po miażdżącym singlu przyszedł czas na kolejny - "Fruit Machine", oraz w końcu na debiutancki album "We Started Nothing" - wydany w maju 2008 r. Tak przyjemnie połączonych dźwięków gitarowo-popowych, perkusyjnych i elektronicznych dawno nikt nie słyszał. Płyta perełka, do której bardzo chętnie się wraca. Coś innego i ciekawego, stworzone przez dwójkę muzyków. Szacun za to!

Po bardzo udanym starcie zaczęła się trasa koncertowa magicznego duetu.  Już w roku 2009 The Ting Tings trafili do Polski na Open'era! 5 lipca na Scenie Namiotowej rozbujali festiwalowiczów na maxa. Trzymam właśnie rozkład jazdy - line-up, i powiem Wam, że pod względem wykonawców tamten Opek wymiatał.


Ale uwaga! TTT wracają w tym roku do Gdyni!!! Wczorajsze ogłoszenia w Radiowej Trójce utwierdziły mnie w przekonaniu, że nadchodzący Open'er będzie w moim odczuciu kolejnym udanym wydarzeniem. Ale nie rozpędzam się, bo osobna notka o tegorocznych festiwalach nadchodzi!

Dodam jeszcze, iż w lutym tego roku, TTT wydali swój drugi, studyjny album pod nazwą "Sounds From Nowheresville". Sam krążek określam mianem dobrego, jednakże słabszego pod względem kompozycji od poprzednika. Znajdziemy na nim kawałki dynamiczne, mocne, z gitarowym walnięciem, pomieszane z wolnymi, dosyć niekiedy za bardzo melancholijnymi nutami. Nie są to nuty złe, ale konstrukcja albumowa troszkę podupada w tym miejscu, bo kiedy jesteśmy nakręceni i gotowi do zabawy, to poziom rozkosznego rozpierdolu spada. Trzeba przyznać, w wolniejszych utworach błyszczy niesamowity głos Katie, i tyle.

Poniżej trak z najnowszego dzieła.





Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

~pattt

CTRL'uj inne wpisy

0 komentarze

Nie hejtuj, komentuj z głową!