VIVA BROTHER - Famous First Words / last words

00:10

Pierwsze i ostatnie słowa VIVA BROTHER...


BROTHER - bo taką właśnie nazwę przyjął zespół na początku swojej muzycznej ścieżki, stał się kolejnym "bandem" niedocenionym i zniszczonym przez portale muzyczne. Największy żal kieruję do tygodnika NME, który najpierw promował chłopaków, by potem zjechać ich w recenzji najgorzej jak to tylko możliwe. Widocznie hajs się nie zgadzał. Co ciekawe, taką samą metodę przyjęto w przypadku najnowszego albumu grupy The Wombats - "This Modern Glitch", i pewnie
w wielu innych. Na szczęście znalazło się grono osób, którym "Famous First Words" przypadł(y) do gustu. Skromne 10 kawałków zagościło na długo w mojej playliście. Niektóre z nich na pewno będą ponadczasowe, czyli takie, do których będzie się wracać i przy coraz to kolejnym odsłuchu - nie będą nam się nudzić. Ponadczasowość - uwielbiam wykorzystywać to słowo w odwołaniu do muzyki. W przypadku Brother sprawdzi się w 100%. Do dzisiaj nie wiem, skąd te wszystkie hejty na debiutancki krążek? Ktoś poczuł zagrożenie, czy naprawdę ta płyta nie może się podobać? Oceńcie sami. Ja dawno nie słyszałem tak przyjemnych kompozycji gitarowych.

Na koniec dodam, że przed wydaniem debiutanckiej płyty (2011 r.) Brother zmienili swoją nazwę na VIVA BROTHER.
(1 kwietnia 2012: tego dnia Panowie ogłosili koniec działalności - wielka szkoda i niestety żaden żart na Prima Aprilis).





Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

~pattt

CTRL'uj inne wpisy

0 komentarze

Nie hejtuj, komentuj z głową!