Calvin Harris - 18 Months (wstępna recka) - aktualizacja 26.10/ konrketna recka

00:02

I drugi wpis dzisiaj wieczorem! :)

Podtrzymując temat premier, które przed nami.
Zostajemy przy dźwiękach dance/electronic/pop.


Ostatnio był Example, pomyślałem, że czas przedstawić z grubsza...
Calvina Harrisa, który 29 października wydaje swój trzeci album. Jaki tytuł nosi nowe dzieło szkockiego Dj-a? "18 Months"! Sam on zapowiadał, że uda mu się w kilkanaście miesięcy wydać kolejny krążek, i udało się. Wielki wyczyn to jednak nie był, gdyż longplay składa się z 90% znanych nam kawałków/singli. Ok, ok... nie podkreśliłem, że to nie byle jakie single, bo stworzone w zajebistych duetach. Jakich? Dla przykładu: Kellis, Rihanna, Example, Ellie Goulding, Florence Welch, Dizzee Rascal - to tylko niektóre mocne głosy, które stworzyły razem z Calvinem "18 Months". Hit za hitem. The best of singles - można by rzec :D


Utwory, które pozostają nieznane, bądź znane z lipnych wersji 'koncertowych', moim zdaniem nie wywołają wielkiego poruszenia. Myślę nawet, że będą to tylko dj-skie traki, bez wokalu, takie wypełniacze, popisówki Wiles'a (aka Harrisa :)) Zresztą, ten kto słyszał 'album preview' powinien się z moimi przypuszczeniami zgodzić. ALBUM PREVIEW 

Calvin Harris zmienił troszkę swój styl. Z tego co widziałem, koncertowo - to już nie jest tak koncertowo jak za czasów 'I Created Disco' czy ' Ready for the Weekend'. Aktualnie są to po prostu dj-skie sety.
Wszyscy zostaliśmy przyzwyczajeni do organków na scenie, walącej perkusji i reszty instrumentów, a zwłaszcza do wokalu Harrisa, którego jest tutaj bardzo mało, jak na lekarstwo! Szkoda, szkoda.

Dwa pierwsze albumy przyniosły nam genialność muzycznego rozpierdolu trak by trak.
Pamiętacie? :)


Jak w całej okazałości wypadnie '18 months'?
Jestem przekonany, że będzie to naprawdę dobry album, w którym zabraknie mi kilku rzeczy, o których wspomniałem wyżej. Mam nadzieję, że Calvin Harris wie co robi, stawiając na duety i własne sety :) Nie zmienia to jednak faktu, że mógłby on udzielać lekcji poruszania się w showbiznesie - if U know what I mean ;)


SSSssstrasznie ciekawy jestem kawałka 'Thinking About You-Feat. Ayah'. Czyżby kolejny hit?


Z tego tytułu, że wyszła mi tu prawie, że recka '18 months', po premierze uaktualnię ten wpis i zobaczymy czy pewne kwestie pokrywały się z podejrzeniami :) Zapomniałem tylko dodać, że wersja deluxe edition od iTunes zawierać ma aż 28 kawałków - a gdzieś tak od 16 będziemy mieli do czynienia z remixami :D


Coś miałem jeszcze napisać...#$%^& nie pamiętam co.
No tak... CTRL'ujcie i szerzcie dobry i pozytywny muzyczny chiiiloutt!



AKTUALIZACJA 26.10.2012! (konkretna recka)
Dzisiejszego dnia Calvin Harris udostępnił przez stream podstawową wersję swojego najnowszego albumu. Czy moje przypuszczenia z preRecki sprawdziły się?

Tak! :) To był strzał w dziesiątkę.
Oczywiście - przy pierwszym odsłuchu, skupiłem się na utworach, których nie znałem.

I tak...
Na start dostajemy 'Green Valley'. Kawałek wprowadzający, trwający ponad minutę, spokojny, bez szaleństw, mogłoby go nie być. Szóstka należy do 'Mansion' - ponownie krótki kawałek, taka bardziej plumkająca nuta, po raz kolejny bez wokalu, słabo jak na Calvina. Zaraz po tym, plumkanie zmienia się w mocniejsze plumkanie, ale znowu plumkanie. Tutaj jest już troszkę lepiej, bo Calvin przypomina o tym, że jego wokal istnieje na tej płycie, w malutkim stopniu - ale jest.
Pomijając te wszystkie traki, w kolejności następnej przychodzi czas na pioseneczkę pod numerkiem 9. Najbardziej irytująca nuta, która nie pasuje tutaj po całości. Kurwa (sorry musiałem) co to jest? 'Drinking from the Bottle' radzę omijać szerokim łukiem, no chyba, że jesteście po kilku głębszych. Może sam tytuł sugeruje, by przed dobrze sobie chlusnąć? Na szczęście w ukojeniu przychodzi 10 - 'Sweet Nothing (feat. Florence Welch)' - nuta, która rozdziela dwa słabe traki. Tak, tak... bo 'School' to kolejna wstawka (sorry za stwierdzenie) z dupy. Po co? Na co? 'Here to China' wcale nie podnosi poziomu. Skutecznie i optymistycznie, album kończy utwór, w którym pokładałem największe nadzieje.
Przyjemny duet w 'Thinking About You (feat. Ayah Marar)' - jest dla mnie jednym z hitów tego krążka.

Czy Calvin wysilił się tworząc '18 Months'?
Tak i nie. Nowy longplay można śmiało nazwać 'albumem singli' + more w postaci  kilku kawałków, mało znaczących, tak na odczepne.

'18 Months' (moim zdaniem) wypada najsłabiej z całej trójcy albumowej Harrisa. Póki co, dwa pierwsze krążki pozostają nieprzebite i (lubię to słowo) ponadczasowe, bo aż miło jest do nich wracać.

Bywało lepiej Panie Calvin. ;)

Pozdrawia Was pattt i zachęca do CTRL'owania!

Zapomniałbym!
Odsłuch albumu tutaj -> http://www.calvinharris.co.uk/18months/
Za trzy dni możecie śmiało zakupić nowe dzieło Calvina Harrisa, pytanie tylko... czy to ma sens? Chyba, że nie macie dotychczasowych singli - to tak ;)





No to pzdr! :)

CTRL'uj inne wpisy

1 komentarze

  1. Jak dla mnie człowiek jest geniuszem. Bo genialnym "Sweet Nothing" czy "Bounce" Calvin Harris zawsze pozostanie dla mnie jednym z lepszych DJ. Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie hejtuj, komentuj z głową!