ARCTIC MONKEYS na Open'erze 2013!

02:07

UWAGA!
(Niecenzuralne słowa w tym wpisie mogą sugerować zbytnie podjaranie się autora tematem. Autor zna łagodniejszą formę wypowiedzi, jednakże w tym przypadku postarał się podkreślić mocne pierdolnięcie przyszłorocznego Open'era.)

Stało się. Moje przeczucia sprawdziły się. ARCTIC MONKEYS kolejnym headlinerem Opka 2013!





Pamiętacie moją listę marzeń Open'era 2013? Dla przypomnienia -> lista marzeń
Na szczycie tej listy znalazł się właśnie zespół Arctic Monkeys.
Nie wiem czy znacie takie uczucie, kiedy to siedzicie sobie w chujowej robocie, myślicie kiedy kolejny dzień pieprzonej monotonności się skończy, i nagle dostajecie sms-a (i to od dziewczyny/chłopaka): "Arctic Monkeys na opku dymdyrymdym ;*!" - to jest jak podwójny orgazm :D Momentalnie masz totalnie wyjebane na wszystko: na tych wszystkich wazeliniarzy kierowników, na przesiąkniętych fałszem pseudo kolegów, na pierdolonych Polityków, którzy każą Ci napierdalać na ich coraz to większe pensje - przez całe życie do 70tki :D Masz totalnie wszystko w dupie, nawet te chujowe ceny Opka. Zwisa Ci wszystko, gdy wiesz, że Twój ulubiony zespół, z którym jesteś od pierwszych demówek po raz kolejny pojawi się w Polsce!

Po prostu kurwa nie wierzę! Kochani, robi nam się powtórka Open'era z 2009 roku! Mocni headlinerzy, konkrety a nie jakieś dziumdzianie. Jest moc, jaram się! Pamiętam jak dziś, kiedy wbiłem się na Małpy blisko sceny i nagle z tłumem zacząłem walczyć o życie! Fala uderzeniowa niczym tsunami ogarnęła wszystkich festiwalowiczów. Kiedy wylądowałem trochę dalej od sceny, mogłem swobodnie potyniać i pośpiewać z ekipą oraz nagrać co nieco na chujowym aparacie. Pamiętam, że jako pierwszy na świecie udostępniłem nagranie nowego kawałeka Arctic Monkeys - Secret Door! Zerknijcie na video oraz mój opis całego występu, który zamieszczony jest pod filmikiem na YT.


Niestety, nie był to koncert marzeń. Tak jak już wspominałem wiele razy, Alex miał chyba wtedy trudny okres. Na twarzy, pod długimi włosami, krył się wyraz przymulenia i niewysrania. Mam tak czasami, jak czuję, że nadchodzi, ale jednak gówno zwycięża. Ostre, mocne słowa - wiem to :D
Brakowało mi mocnego pierdolnięcia. Promocja kolejnego krążka, czyli Humbug, w Polsce raczej nie wyszła za dobrze. Zresztą do samego albumu wracam najrzadziej, niestety.

We wspomnianym wpisie na gorąco, zaraz praktycznie na drugi dzień po koncercie, napisałem: "Mam nadzieję, że zespół pojawi się kiedyś w Polsce jeszcze raz i pokaże się z nieco lepszej strony i z lepszym doborem kawałków."

Teraz już wiem i Wy to wiecie, że swoją szansę na rehabilitację Panowie z Arctic Monkeys przewidują na dzień 04.07.2013! :)
Mogliście również zauważyć, że IMAGE zespołu zmienił się, moim zdaniem na lepsze. Alex w końcu wygląda jak człowiek, jak taki cwaniak, który wie czego oczekują od niego fani. Jest bardziej 'rokendrolowo', jest to powtarzane przeze mnie 'pierdolnięcie' na koncertach i w nowych kawałkach, które każdy fan chce zobaczyć/usłyszeć. Nie wiem jak Wy, ale ja się piszę na ten wyjazd. Żadna sesja czy obrona magistra mnie nie powstrzyma!

Piąty album w drodze! :)
Małpeczki przybywajcie!


Mała ciekawostka.
O występie Arctic Monkeys na Open'erze piszą zagraniczne portale muzyczne. Dla przykładu artykuł od NME -> http://www.nme.com/news/arctic-monkeys/67718 Bez wątpienia CENY bardzo podobają się naszym zagranicznym kolegom ;) Niebawem dojdzie do sytuacji, w której będzie trudno znaleźć ludzi mówiących w ojczystym języku :D

Btw. Miło jest mi potwierdzić, że Kings of Leon również pojawili się w moich open'erowskich przypuszczeniach i zostali ogłoszeni jako trzeci headliner! Czujecie moc festiwalowego lata? :D

CTRL'ujcie i kolejnego wpisu spodziewajcie się po weekendzie!
Grube podsumowanie roku 2012 zaraz po Świętach!

Gorące pozdro przy tych minusowych temperaturach przesyła Wam
pattt

r u mine?

CTRL'uj inne wpisy

5 komentarze

  1. Anonimowy03:21

    fajny wpis, ciekawie piszesz :)) Pozdrawiam i rowniez czekam za Actic Monkeys.

    OdpowiedzUsuń
  2. NOOOOOOOOOOOO! :D w styczniu kupuję karnecik.nie ma zmiłuj :D
    fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy11:45

    dymdyrydym :D czyli czas na pierdolnięcie :D i oszczędzanie na bilet :D

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie piszesz! bardzo podoba mi się, że podchodzisz do tego kompletnie na luzie. Inspirujesz, człowieku ;)A wspomnienia powracają, powracają... Co do zagranicznych gości na Openerze to ja sama na Małpach stałam w otoczeniu ludzi mówiących w najróżniejszych językach - tylko nie w polskim ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy20:22

    Ja też na nich byłam! Nawet jeśli świat by się walił i palił nie mogłam tego opuścić! :)

    OdpowiedzUsuń

Nie hejtuj, komentuj z głową!