Najlepsze albumy 2015?

21:00

Znak zapytania nie pojawia się bez powodu.
Jest problem z wyborem?


Zastanówmy się przez chwilę, czy istnieje coś takiego jak "najlepszy album 2015"? Taki ten jeden, jedyny?

Patrzę na swoją bibliotekę, spoglądam na zestawienia zagranicznych portali muzycznych i... chyba każdy z nich ma ten problem. Zdania są podzielone, ogromne różnice w typach, a ja wciąż zastanawiam się, czy było w tym roku jakieś konkretne pierdolnięcie? Powracam do mojego zestawienia "pięciu najlepszych" sprzed 365 dni i to były, są i będą ponadczasowe krążki. Mogę po kolei wyliczyć Wam każdy pojedynczy trak poniższych płyt:

<2014>
#5. The Black Keys - Turn Blue
#4. Foo Fighters - Sonic Highways
#3. Jungle - Jungle
#2. Jamie T - Carry on the Grudge
#1. Royal Blood - Royal Blood
(więcej tutaj!)


Rok 2015 był bardzo, napisałbym - poprawny muzycznie. Zabrakło tej poprawności w polityce, ale nie mieszajmy jej w to podsumowanie. Premier było od cholery, plus kilka świetnych powrotów: Blur, Coldplay, The Maccabees, Muse, The Libertines, Noel Gallagher's High Flying BirdsEagles of Death Metal. Zwróciliśmy szczególną uwagę na zespół Mini Mansions, który koncertował z Royal Blood i zaprzyjaźnił się Alexem Turnerem, "The Great Pretenders" - bardzo dobry album, bez dwóch zdań.
The Wombats poszli w stronę The 1975 i niestety ten kontrast, pomiędzy ich najnowszym dziełem a poprzednimi płytami, widać i słychać także na koncertach. Na ponowne życie od The Fratellis chyba nie ma co liczyć, "Eyes Wide Tongue Tied" - poniżej poziomu. Brandon Flowers sprawdził się w swoim solowym projekcie, natomiast kooperacja Franz Ferdinand i Sparks/FFS  zachwyciła tylko nielicznych.

Z muzyką elektroniczną było dosyć nierówno.
Największą porażką okazał się drugi album Disclosure - "Caracal". Bracia stracili energię, co widzieliśmy na tegorocznym Open'erze. Bez porównania z debiutem i pierwszym show na Opku. The Chemical Brothers z trakiem "Go" przejdą do historii, z płytą "Born in the Echoes" już mniej. Wspomnianym singlem rozbudzili nadzieję na konkret, a wyszło, jak wyszło. Bez wątpienia - "Go" to jeden z moich najlepszych utworów roku 2015, a występ na Orange Warsaw Festival? Nie zapomnę tego wydarzenia do końca życia! Zachwycony jestem rozwojem CHVRCHES. Z tego co widzę, drugie wydawnictwo pod nazwą "Every Open Eye" plasuje się bardzo wysoko we wszystkich podsumowaniach. Cieszę się, ponieważ nawijałem o tym trio od samego początku ich powstania. Takiej dawki elektroniki, różnorodności w utworach i talentu można tylko pozazdrościć. Zastanawiam się nad Jamie xx - "In Colour" - bo piękny elektronicznie tylko momentami, i w sumie tyle. W całości mogę natomiast polecić Hot Chip - "Why Make Sense?" - dla fanów tak przedstawionej muzyki elektronicznej jest to wisienka na torcie. Czekam za koncertem w Polsce!

Debiuty?
Oczywiście - Slaves! Punk-rockowe duo prosto z UK pokazało, że muzyka, jaką tworzą ma się całkiem dobrze, tym bardziej w ich wykonaniu. Nominacje do nagrody Mercury Prize zasłużone, pytanie tylko: "Are You Satisfied"?? Slaves są perełką niczym zeszłoroczni Royal Blood, wyróżniający się na tle innych. Nie ma tu grania na jedno kopyto. Jest głośno i konkretnie. Podobna sytuacja towarzyszy grupie Wolf Alice - niedocenieni w Polsce, czy zmieni się to po koncercie 26 lutego? Oby! Na wyróżnienie zasłużyli także Gengahr - "A Dream Outside" jest jak "Heroine".

EP-ki?
Jedna, jedyna i nawet nie chce mi się główkować i szukać innych.
Foo Fighters - "Saint Cecilia". Rarytas dla fanów. Piękny mini album stworzony w szczytnym celu. Całkowicie za free. Czego chcieć więcej? Jest jedna rzecz - szybkiego powrotu do Polski.

Najlepszy album i zespół 2015?
Z tej całej paki muzycznych doznań jest chyba ten jeden, który zachwycił mnie w roku 2015 od a do z. Najnowsza płyta okazała się być dopracowana jak żadna poprzednia, z albumu na album wielki progres. Kiedyś trzymałem ich na dystans, długo nie doceniałem, zmieniło się to w roku 2013, a w obecnym 2015, muzyka zespołu skruszyła wszystkie "ale" i powątpiewania. Świetni koncertowo! Występ w Kopenhadze wspominam jako jeden z tych najlepszych. Każda minuta dokładnie została zapisana w mojej głowie, co rzadko się zdarza. Ciężką pracą udowodnili wszystkim niedowiarkom, którzy tak podcinali im skrzydła na początku kariery, że jeszcze będą się liczyć w muzyce alternatywnej, a w przyszłości powalczą o niejedno miano festiwalowych headlinerów. Drodzy CTRL'ujący mowa o FOALS i albumie roku "What Went Down"!


A Wy, nie sugerujcie się portalami typu Metacritic, recenzjami innych. Statystyki potwierdzają, jak bardzo wielkie są to rozbieżności. Ktoś kiedyś napisał w internetach: "z gustem jak z dupą - każdy ma swoje" - więc jakie są Wasze najlepsze albumy roku 2015? :)

Za wspólnie spędzony rok 2015 dziękuje Wam prosto z muzycznego serducha ~pattt
CTRL'ujcie MUZYKĘ!
CTRL'ujcie rok 2016!
Będzie się działo!



Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
Wbijajcie na fejsa!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

CTRL'uj inne wpisy

0 komentarze

Nie hejtuj, komentuj z głową!