Wielki powrót MILBURN!

20:35

Wciąż, nie mogę uwierzyć.
REUNION, reunion!
THESE ARE THE FACTS!



Każdy z nas lubi niespodzianki. Rozkręcający się rok 2016 przebił w tym poprzednika już na samym starcie. Najpierw dowiaduję się o powrocie LCD Soundsystem, a kilkanaście godzin później czytam z niedowierzaniem o MILBURN - "Years active: 2001–2008, 2016–present". Pierwsza myśl - na pewno ktoś się pomylił, bo jak? Jak, jak jak jak to? W ruch poszły twittery i wszelakie źródła, które za chwil kilka miały potwierdzić mi radosną nowinę! To dzieje się naprawdę. Fuck... me.


25 grudnia 2015 frontman zespołu - Joe Carnall, wstawia taki oto post. Okładka debiutanckiego albumu "Well Well Well" z datą 18.01.2016. Cóż to może oznaczać? W tym roku mija dokładnie dekada od pierwszej płyty Milburn.
Z tego co wiem na obecną chwilę, szykuje się trasa koncertowa specjalnie z tej okazji. Oczywiście, jest jeszcze jedno pytanie: czy Panowie mają w planach coś więcej? Wieść o nowym albumie zwaliłaby mnie z nóg całkowicie.

A teraz kilka głębszych oddechów i sprostowanie mojego zachwytu, bo zapewne dla wielu nazwa Milburn nic nie znaczy, a powinna! Przypomnijcie sobie, ile razy pisałem na fejsie ctrl pattt o chłopakach z Sheffield, ile razy wstawiałem ich kawałki zachęcając do zapoznania się. Czy pamiętacie jeszcze książkę o Arctic Monkeys Ben'a Osborne'a? Możecie z niej wyczytać, że po raz pierwszy te dwa zespoły, tworzące tzw. scenę New Yorkshire, spotkały się ze sobą w 2003 roku. Dwa lata później Milburn pomogli wybić się chłopakom AM, zapraszając ich na wspólną trasę koncertową. Do dnia dzisiejszego są to kumple z jednej dzielni. Dziś już wiemy, kto osiągnął większy sukces. Nie zmienia to jednak faktu, że Panowie z Milburn tworzą świetną, gitarowa muzykę i wraz z Arctic Monkeys zapiszą się na karcie wielu wspaniałych zespołów, które narodziły się w Sheffield.

Milburn mają na koncie dwa bardzo dobre, indie rockowe albumy: "Well Well Well" (2006) oraz "These Are the Facts"(2007). Rok po ostatniej płycie doszło do rozpadu, a członkowie zespołu zajęli się nowymi projektami, jak na przykład: The Book Club, Reverend and the Makers, Dead Sons. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam do przeczytania konkretnej recki debiutanckiego krążka Dead Sons - The Hollers and Hymns.

Moja przygoda z Milburn zaczęła się od drugiego singla, czyli "Cheshire Cat Smile". Czasy MTV2 - zerknijcie TUTAJ. Kawałek zachwycił mnie od samego początku, a dalsza zajawka zespołem była kwestią czasu. Całym serduchem polecam Wam MILBURN, i jeżeli będziecie mieli okazję zaliczyć zbliżającą się trasę koncertową, to nie wahajcie się ani przez sekundę. Na zachętę podpinam ostatni koncert Milburn z Sheffield Academy. Wrzucałem na fejsa, wrzucałem ;)
Tak bawią się na Wyspach!


Edycja wpisu, 19 stycznia 2015.
Tylko, a może i aż, dwa występy Milburn z okazji 10-lecia debiutanckiego albumu "Well Well Well". Wszystko odbędzie się w rodzinnym Sheffield, O2 Academy, 30 kwietnia i 1 maja. Dla zainteresowanych, bilety w sprzedaży od 29 stycznia. Zespół łączy się ponownie tam, gdzie zagrał ostatni gig przed wielką publicznością. Co dalej? Czas pokaże.

EDYCJA nr 2.
JESZCZE WIĘCEJ MILBURN! Trasa koncertowa rozrasta się!
Łapać bilety!

EDYCJA nr 3 (05.09.2016)
Gdzieś tam miałem nadzieję, że na trasie koncertowej nie skończy się.
MILBURN ogłosili powrót na całego i już jutro posłuchamy pierwszego kawałka z podwójnego singla "MIDNIGHT CONTROL / FORMING OF THE FATE"! W produkcji pomagał chłopakom Having Bill (Ryder-Jones), który współpracował z: The Coral, Arctic Monkeys, By The Sea, Saint Saviour, The Wytches, Hooton Tennis Club, Alex Turner, The Last Shadow Puppets!

Jutro od godziny 17 słuchajcie audycji Steve Lamacq w BBC 6 lub poczekajcie do piątku, kiedy wszystko będzie w streamie! :)


CTRL'ujcie MILBURN!
CTRL'ujcie Muzykę!
Podajcie info dalej!




Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
Wbijajcie na fejsa!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

CTRL'uj inne wpisy

0 komentarze

Nie hejtuj, komentuj z głową!