ROYAL BLOOD - How Did We Get So Dark? (konkretna recenzja albumu)

21:28


Swoim debiutanckim albumem wydanym w 2014 roku, Mike i Ben - czyli duet występujący pod nazwą Royal Blood, obudzili ludzi, którzy zaczęli wegetować w smętnych produkcjach i przygaszonym muzycznie świecie. Stąd te wszystkie nominacje, np. do Mercury Prize, nagród NME Awards, Brit Awards, itd. Nie zapomnijmy o wysokich pozycjach w notowaniach albumów w UK i na świecie. Bilety na koncerty zaczęły wyprzedawać się w mgnieniu oka, np. ten pamiętny w Polsce w klubie Palladium. Po drodze był również Open'er z rozwaloną podłogą i lada moment czeka nas ich wielki powrót na festiwal, tym razem prosto na główną scenę. Bez wątpienia, taki duet był i jest potrzebny społeczeństwu. Duet, który wyostrza dobry smak Muzyki rockowej. Pierwszą płytę Royal Blood możemy zatem porównać do takiego pierdolnięcia pięścią w stół, czyli ruchu jaki wykonujesz, by ktoś obudził się z amoku, zwrócił na ciebie uwagę i zaczął słuchać. To znaczy, robisz tak w wyjątkowych sytuacjach, a wtedy właśnie tak trzeba było postąpić. Ale to za nami. Co zmieniło się w Muzyce tym razem? Czym omamieni są ludzie? Między innymi czarnoskórymi pseudoraperami w damskich rurkach, którzy zaczynają przejmować festiwale, w tym Open'era. Kiedy hajs bierze górę nad dobrym smakiem, z pomocą przybywa drugi album Royal Blood. Dlatego z przyjemnością zapraszam do konkretnej recenzji - HOW DID WE GET SO DARK?


Po pierwsze, rzadko który zespół decyduje się na wydanie drugiej płyty dopiero po 3 latach od debiutu. Z reguły jest to troszkę krótszy okres. Najwidoczniej szybko zdobyta sława i wydanie w pośpiechu następcy debiutu mogłyby okazać się zgubne, i pewnie tak by było. Na szczęście Panowie nie usunęli się w kąt. Wciąż dawali o sobie znać.  Pierwszy kęs drugiego wydawnictwa mogliśmy posmakować już w 2015 roku podczas festiwalu Reading and Leeds. Zabrzmiał wtedy "Hook, Line & Sinker". W marcu 2016 pojawił się "Where Are you Now?" nagrany specjalnie dla serialu stacji HBO - Vinyl. Następnie przyszedł czas na pierwsze zajawki ze studia, które zdradzały popularne na instagramie vlogtobery Bena. Singiel "LIGHTS OUT" wydany 13 kwietnia został przeze mnie okrzyknięty (na tamtą chwilę!) jako najlepszy w całej dyskografii Royal Blood. Przeczytajcie jego recenzję TUTAJ


I tak dobrnęliśmy do daty 16 czerwca 2017, gdzie tytułowy "How Did We Get So Dark?" otwiera nowe dzieło. Mike w jednym z wywiadów powiedział, że Ben totalnie odpalił się na albumie. Racja, słuszna uwaga, ale jednocześnie cóż za skromność proszę Pana! Pierwszy trak jest kwintesencją Waszej twórczości. Takie wprowadzenie, przypomnienie i zarazem pytanie w tytule, które jednocześnie może być tłumaczone jako: "Hej Ben, jak uważasz, czy jesteśmy lepsi niż na debiucie?". Oczywiście w praktyce wchodzimy jeszcze mocniej i zarazem sexowniej w skomplikowane relacje damsko-męskie. 

"How did something so sweet drive us apart?
I'm on this sinking ship with a heavy heart
Ooohhh
How did we get so dark?".

W zapowiedziach dowiadywaliśmy się, że brzmienie z jakim spotkamy się na drugim krążku, będzie niezłym połączeniem Queens of the Stone Age oraz Muse. W "Lights Out" mieliśmy tego niezły przedsmak. Ale spokojnie, nie ma tutaj żadnych kopii, to wszystko brzmi niezwykle wyjątkowo. Panowie nie zrobili także kopii samych siebie, a tego obawiałem się najbardziej. Przecież każdy z nas zastanawiał się, ile oni są w stanie wyciągnąć z tej perkusji i podrasowanej gitarki basowej? Niektórzy zapomnieli, że do perkusji można podczepić chociażby taką specjalną puszkę, która również dodaje coś nowego, a jednak nie była wykorzystywana wcześniej. Przykład takiego zastosowania mamy w "I Only Lie When I Love You", czy wspomnianym wcześniej "Hook, Line & Sinker". Taka mała rzecz, a cieszy. Trzeba podkreślić, że debiutancki album był niezwykle surowy. Bez tzw. backing vocals czy double tracking, bez dodatkowych instrumentów i dźwięków. Słychać różnicę w produkcji. Ludzie o dobrym słuchu na pewno to docenią.




Nie obyło się bez wprowadzenia tak ulubionych klawiszy Mike'a w nieziemskim "Hole in Your Heart", który wyrasta na mojego faworyta całego albumu. Oj tak, to mój faworyt. Nowy instrument na pokładzie! Szkoda, że dostaliśmy tylko jego przedsmak. Mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze powróci. Mike na podwójnym keybordzie wyśpiewuje pierwsze wersy piosenki, by za chwilę wejść potężnie z gitarą, dołączyć do Bena i rozpętać ogromną burzę uczuć.

"So baby don't fake it
When you already know
You can't shake it
And it's starting to show
I can fill that hole in your heart
Like I couldn't be stopped".

W "She's Creeping" Ben odpoczywa po wcześniejszych szaleństwach, a Mike działa bardziej na pierwszym planie, zmieniając pedały rozgrzewające gitarę. Jest mroczniej, ale piękniej zarazem. Chociaż pierwsze zetkniecie z tym utworem nie wypada najlepiej. Podobny zabieg słyszymy kiedy załączy się "Don't Tell". Są to wolniejsze kawałki, co nie oznacza, że słabsze. Obok "Look Like You Know" również nie przejdziecie obojętnie. Swoja skocznością chwyta od pierwszych dźwięków. Taki trochę hit radiowy. Przepiękny album zamyka genialny w całości "Sleep", podsumowujący całą przygodę wirujących i zmiennych uczuć kierowanych do drugiej połówki. Kto wie, być może dla niektórych, ten właśnie album okaże się lekarstwem na "to" wszystko, takim antidotum ukrytym w rękawie :)  

"But I need some medication
Tell me you've got what I need
I know you've got the cure
Antidote hidden up your sleeve
I just can't help myself
Thinking you're with someone else
Sick to the bone
I don't wanna sleep".

W przeciwnym razie przyjdzie Wam zaśpiewać:

"I'm a slave to your addiction
Your affection and your friction".
(Hook, Line & Sinker)



Mike Kerr i Ben Thatcher postawili sobie porzeczkę bardzo wysoko. Poprzeczkę, której niektóre zespoły w swojej karierze nigdy nie przeskoczyły i nigdy nie przeskoczą. Wygląda na to, że duet Royal Blood wspina się na szczyty niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Znakomity album. Jestem zachwycony. Mam przeczucie, że za trzecią płytą nie będziemy musieli długo czekać. Tymczasem rozkoszujmy się "How did we get so dark?" i pokażmy jak bawimy się pod sceną na Open'erze 2017! Liczę, że uda nam się zgadać wcześniej i przeżyć to razem.

PS. Queens of the Stone Age ogłosili trasę koncertową po Ameryce Północnej z supportem Royal Blood! W takim składzie zapraszam do Polski.

Ocena:
5/5

Koniecznie dajcie znać, co myślicie o albumie, podajcie dalej i CTRL'ujcie Muzykę na ctrl pattt oraz blogu "ctrl alternative music". Muzyka łączy! Jesteście w dobrym miejscu i dobrych rękach, zapewniam.




Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

~pattt

CTRL'uj inne wpisy

0 komentarze

Nie hejtuj, komentuj z głową!